Mławianka Mława przegrała ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki 2:4. Spotkanie przez długi czas było wyrównane, jednak o końcowym rezultacie zdecydowała przede wszystkim skuteczność gości, którzy praktycznie bezlitośnie wykorzystali stworzone przez siebie sytuacje.
Pierwsze minuty meczu upłynęły pod znakiem wyrównanej walki. Obie drużyny próbowały przejąć kontrolę nad spotkaniem, a gra w dużej mierze toczyła się w środkowej części boiska.
W 30. minucie doszło do kontrowersyjnej sytuacji w naszym polu karnym. Arbiter dopatrzył się przewinienia i wskazał na jedenasty metr. Świt wykorzystał rzut karny i objął prowadzenie.
Stracona bramka podziałała na nasz zespół mobilizująco. Mławianka ruszyła zdecydowanie do przodu i przejęła inicjatywę. Gospodarze szukali sposobu na doprowadzenie do wyrównania i ta sztuka udała się tuż przed przerwą.
W 45. minucie wykonywaliśmy rzut rożny. Do dośrodkowanej piłki najwyżej wyskoczył Tomek Rojkowski i pewnym uderzeniem skierował ją do siatki. Dla naszego zawodnika była to już dziewiąta bramka w tym sezonie. Do przerwy mieliśmy więc remis 1:1.
Druga połowa rozpoczęła się jednak zdecydowanie lepiej dla zespołu z Nowego Dworu Mazowieckiego. Świt od pierwszych minut zaatakował odważniej i krótko po wznowieniu gry ponownie wyszedł na prowadzenie. Jakub Tyska popisał się uderzeniem zza około 17 metrów, po którym piłka znalazła drogę do naszej bramki.
W kolejnych fragmentach spotkania goście dołożyli jeszcze dwa trafienia, powiększając przewagę do 4:1.
Choć wynik mógł sugerować jednostronne spotkanie, rzeczywistość na boisku była nieco inna. Przez dużą część meczu gra toczyła się przede wszystkim w środku pola, a oba zespoły walczyły o przejęcie kontroli nad spotkaniem. Naszym największym problemem było jednak stwarzanie sobie dogodnych sytuacji pod bramką rywala. Świt natomiast wykazał się bardzo dużą skutecznością i wykorzystał praktycznie każdą dogodniejszą okazję, którą sobie stworzył.
Mławianka do końca walczyła o zmianę rezultatu. W doliczonym czasie gry udało się jeszcze zmniejszyć rozmiary porażki. Debiutancką bramkę w naszych barwach zdobył Marcel Bykowski, ustalając wynik spotkania na 2:4.
Warto również odnotować ligowy debiut Denissa Rakelsa. Po wejściu na boisko doświadczony zawodnik wniósł sporo ożywienia do naszej gry i pokazał się z dobrej strony.
Ostatecznie trzy punkty pojechały do Nowego Dworu Mazowieckiego. Mławianka przegrała ze Świtem 2:4, ale spotkanie miało również pozytywne akcenty – dziewiątą bramkę w sezonie zdobył Tomek Rojkowski, swoje pierwsze trafienie dla zespołu zanotował Marcel Bykowski, a kolejne ligowe minuty otrzymał Deniss Rakels.
Mławianka Mława – Świt Nowy Dwór Mazowiecki 2:4 (1:1)
Skład:
Piotrowski - Saganowski (76' Karwowski) , Ślesicki (65' Bykowski), Janiszewski, Rutkowski - Skwierczyński (56' Mich.Stryjewski) , Zielski, Lewandowski, Mat. Stryjewski (65' Strugała), Sobociński - Rojkowski (76' Rakels)
Foto: Bogdan Jakubowski
Pierwsze minuty meczu upłynęły pod znakiem wyrównanej walki. Obie drużyny próbowały przejąć kontrolę nad spotkaniem, a gra w dużej mierze toczyła się w środkowej części boiska.
W 30. minucie doszło do kontrowersyjnej sytuacji w naszym polu karnym. Arbiter dopatrzył się przewinienia i wskazał na jedenasty metr. Świt wykorzystał rzut karny i objął prowadzenie.
Stracona bramka podziałała na nasz zespół mobilizująco. Mławianka ruszyła zdecydowanie do przodu i przejęła inicjatywę. Gospodarze szukali sposobu na doprowadzenie do wyrównania i ta sztuka udała się tuż przed przerwą.
W 45. minucie wykonywaliśmy rzut rożny. Do dośrodkowanej piłki najwyżej wyskoczył Tomek Rojkowski i pewnym uderzeniem skierował ją do siatki. Dla naszego zawodnika była to już dziewiąta bramka w tym sezonie. Do przerwy mieliśmy więc remis 1:1.
Druga połowa rozpoczęła się jednak zdecydowanie lepiej dla zespołu z Nowego Dworu Mazowieckiego. Świt od pierwszych minut zaatakował odważniej i krótko po wznowieniu gry ponownie wyszedł na prowadzenie. Jakub Tyska popisał się uderzeniem zza około 17 metrów, po którym piłka znalazła drogę do naszej bramki.
W kolejnych fragmentach spotkania goście dołożyli jeszcze dwa trafienia, powiększając przewagę do 4:1.
Choć wynik mógł sugerować jednostronne spotkanie, rzeczywistość na boisku była nieco inna. Przez dużą część meczu gra toczyła się przede wszystkim w środku pola, a oba zespoły walczyły o przejęcie kontroli nad spotkaniem. Naszym największym problemem było jednak stwarzanie sobie dogodnych sytuacji pod bramką rywala. Świt natomiast wykazał się bardzo dużą skutecznością i wykorzystał praktycznie każdą dogodniejszą okazję, którą sobie stworzył.
Mławianka do końca walczyła o zmianę rezultatu. W doliczonym czasie gry udało się jeszcze zmniejszyć rozmiary porażki. Debiutancką bramkę w naszych barwach zdobył Marcel Bykowski, ustalając wynik spotkania na 2:4.
Warto również odnotować ligowy debiut Denissa Rakelsa. Po wejściu na boisko doświadczony zawodnik wniósł sporo ożywienia do naszej gry i pokazał się z dobrej strony.
Ostatecznie trzy punkty pojechały do Nowego Dworu Mazowieckiego. Mławianka przegrała ze Świtem 2:4, ale spotkanie miało również pozytywne akcenty – dziewiątą bramkę w sezonie zdobył Tomek Rojkowski, swoje pierwsze trafienie dla zespołu zanotował Marcel Bykowski, a kolejne ligowe minuty otrzymał Deniss Rakels.
Mławianka Mława – Świt Nowy Dwór Mazowiecki 2:4 (1:1)
Skład:
Piotrowski - Saganowski (76' Karwowski) , Ślesicki (65' Bykowski), Janiszewski, Rutkowski - Skwierczyński (56' Mich.Stryjewski) , Zielski, Lewandowski, Mat. Stryjewski (65' Strugała), Sobociński - Rojkowski (76' Rakels)
Foto: Bogdan Jakubowski